piątek, 27 czerwca 2014

Rozdział 15,, Sen"


Nareszcie konie roku szkolnego . Niech żyje wolność ,wolność i swoboda . Udanych wakacji !!!

Z perspektywy Annabeth
Może troszkę mnie poniosło ,ale co ja na to porodzę czasu już nie cofnę . Poniosło mnie . Percy naprawdę nie zasługiwał na takie zachowanie z mojej strony . Przewracałam się z boku na bok nie mogąc usnąć non stop myślałam o dzisiejszej sytuacji .  Muszę go jutro ładnie przeprosić .W końcu powieki zaczęły mi ciążyć i usnęłam.
Z perspektywy Percy 
Nie mogę się pozbierać  po kłótni z Ann kocham ją ,ale coś w nas dzisiaj naprawdę pękło .Pewnie Atena  nie do mi jutro żyć ,ale ja też z tym fatalnie się czuje . Wszystkich  nas dzisiaj  poniosło ,ale naszą dwójkę to chyba najbardziej . Musimy się pogodzić ,bo w końcu nasi rodzice rozpętają prawdziwe piekło ,a mając na myśli piekło mam na myśli wojnę . Atena jest sprytna mój tata też ,ale on ma większe królestwo. Może powinienem na jakiś czas uciec z obozu i odreagować u wujka w królestwie . Nie tonie w moim stylu rozwiąże to jutro z nią w spokoju ,jeśli Atena na to pozwoli . W końcu zmęczenie dało górą usnąłem.
                                                                            ***
Stałem teraz na środku Sali tronowej królestwa Arbrkui królestwa Kandy .(Boże przez to królestwo mam same kłopoty)Była pusta i straszna za razem . Po ciemku wygląda jak sala  tronowa stworzona z kości ludzkich . Nic tu się nie działo ,więc poszedłem dalej do Sali balowej tam tez było pusto . W tedy sobie uświadomiłem ,że gdyby miało coś się złego dziać ,a nie byłaby to bitwa . To działoby się to właśnie w sekretnej komnacie. Nie myliłem się zbliżał się do niej nie kto inny lak Lord Darknoss o dziwo komnata była otwarta . Bez problemu wszedł do komnaty gdzie znajdował się płomień nadziei o niewyobrażalnej  mocy . To koniec. Rzeczywiście byłby to koniec gdyby płomień tam się znajdował . Właśnie po schodach ktoś schodził Lord chyba nie był tego świadom .  To był Ian . Prawdo podobnie szedł coś w szamać . Jednak usłyszał szelest i automatycznie wyciągnął miecz . Podszedł do komnaty  i przyglądał się Lordowi z rozbawieniem.
-Ty .-nagle powiedział Lord wskazując na Iana –Ty mi powiesz gdzie jest płomień .
-A ni mi się śni .-odpowiedział ze spokojem mój przyjaciel .
-Po dobroci się nie da:
                                       ,, Gdzie jest ten co daje  nadzieje
                                     Przeżył liczne dzieje „
-Wyemigrował z tond –odpowiedział na to Ian
-Nie żartuj sobie ze mnie dziecko może oparłeś się mojemu zaklęciu nie wiem czemu ,ale ja jestem potęgom .
-Ta jasne to ja jestem Britney Spears.-powiedział z udawaną miną .
-Nie mogę go mieć to przynajmniej ciebie będę mieć na sumieniu .-powiedział Lord i rzucił się na Iana.
Lord rzucił się na Iana z takim impetem ,że i ja odskoczyłem . On również zablokował jego cios mieczem ,ale no nic to mu się zdało ,bo napastnik atakował w furii . Pozbawił mojego przyjaciela mieczem i dźgnął go i brzuch na wylot i zbliżył się do jego ucha .
-Teraz mi powiesz  GDZIE ON JEST? –wrzasnął .
-Nigdy ci nie powiem , wolał bym zginąć .
-Jak sobie życzysz .
Lord odepchnął go od siebie z takim impetem ,że wylądował na ścianie następnie podszedł do niego i odepchnął w drugą stronę płazem miecze .Starałem się mu pomóc ,ale tylko przez nich przechodziłem .
-Widzisz chłopcze dobro  jak i pomoc nigdy nie przychodzi na czas .-powiedział Lord i się nad nim nachylił .przejechał mieczem po jego ręce później dźgnął blisko serce . Mój przyjaciel wydał ostatni jęk później opadł z sił . Jego oczy były martwe .
                                                                          ***
-NNNNNNNNIIIIIIIIIIEEEE-krzyknąłem spadając z łóżka .
Cała maja boska rodzina stała przy moim łóżku i przyglądała mi się . Spojrzałem tylko w oczy mojemu tacie ,szybko się ubrałem . I wybiegłem z nadzieja ,że  to był tylko koszmar i gdy dotrę do zamku on będzie sobie smacznie spał w łóżku . Jednak nie było mi danę tam dotrzeć  przede mną pojawił się Posejdon i mnie delikatnie ogłuszył .( oczywiście delikatnie jak na boga )
Z perspektywy Posejdona
Z bólem serca ogłuszyłem Percy’ego i zaniosłem do łóżka .
-Co to było ojcze ?-spytał Tryton.
-Nie wiem ,ale się dowiem .-powiedziałem .
-To nie było normalnie nie mogliśmy go obudzić ,on strasznie cierpiał .-powiedziała Amfitryta .-Ma zbyt ciężkie życie nawet jak na Herosa .
-Wiem.-powiedziałem cicho .
To ja się przyczyniłem do jego cierpienia to ja go stworzyłem z Sally nigdy sonie tego nie wybaczę . Zeus ma racje zbyt emocjonalnie się do niego przyzwyczaiłem . Teraz miał sobie spokojnie spać ,ale nie fata musi robić swoje musiał się obudzić .
Nikt z nas się nie odezwał tylko Percy sięgnął po telefon i napisał jakiegoś tam SMS .
-Pilnujcie go ja idę na śniadanie pogadać z Hadesem i resztą bogów .-powiedziałem .
Na śniadaniu były już wszystkie domki . Hades od razu mnie zobaczył zwrócił się do mnie :
-Przepraszam nie potrafiłem , nie potrafiliśmy tego z Apollem przerwać .-powiedział opadając na krzesło . Widocznie dla niego to też była ciężka noc .
-To było straszne cierpienie , miłość ,śmierć ,zdrada ,poświęcenie ,sekret w jednym ,a dobro znowu przegrało .Ratując ten świat twój syn na pewno zginie ,albo straci wszystko . Druga opcja gorsza od pierwszej.-dodał Hades patrząc na mnie morderczym wzrokiem.
W tej chwili wszyscy obecni zwrócili wzrok ku wyjściu gdzie obecnie wchodziła moja rodzina .
Pierwszy raz w oczach Trytana w chwili kiedy patrzył na Percy’ego nie było obojętności, zawiści ,ani zazdrości  wręcz przeciwnie była strach o niego.Percy usiadł przy stale i nic nie zrobił nie powiedział wbił nieprzytomny wzrok w obraz .
-Co mu się śniło ?-spytałem . Percy ani drgnął.
 -Nie wiem tylko to mogłem wyczytać.-powiedział Hades.
-Jak to się stało ,że ty potężny Bóg śmierci nie mogłeś tego przerwać z Apolla  ?-wtrącił się Zeus .
- Może dlatego ,że po stronie Darknossa stoi sam Chaos .-odezwał się Percy-Nastaje nowa era . Jego era.
Zapadła cisza prawdopodobnie w cały obozie ,nawet Driady przestały plotkować . Oczy wszystkich zwróciły się ku Percy'emu . A on jakby nic się nie stało zaczął bawić się mieczem nie zwracając na nic uwagi . Dopiero teraz przyszła na śniadanie Clarisse córka boga wojny . 
-Ty wiesz ?-powiedział  Percy nie patrząc jej w oczy .
-Tak  znaleźli go . jest już po opieką lekarzy ,ale nie dają mu zbytnio szans.-powiedziała- Czy to prawda?
Mój syn jej nie odpowiedział tylko zaśmiał się pod nosem . Clarisse chyba go zrozumiała ,bo bardzo pobladła na twarzy i usiadła .
-Dobra to wy go pilnujcie my idziemy się naradzić z Zeusem i Hadesem .-powiedziałem .
Z perspektywy Clarisse
Co się porobiło dzisiaj  rano zadzwonił do mnie Tom i opowiedział mi o wszystkim . Chyba gadałam z nim godzinę ,ale to nie ważne . Ważne jest to co usłyszałam . Wciąż w to nie wierzę to historia wycięto niczym z bajki ,filmu . W sumie gdybyśmy komuś ze świata śmiertelników powiedzieli kim jesteśmy . Uznaliby nas za psychicznie chorych . 
Nie wiem jak pomóc Percy'emu tylko on widział jak Ian powoli cierpi . nawet bogowie nie mogli mu pomóc  to o czymś świadczy . Tego nie da się opisać słowami ,bo oczywiście były tam kamery . Na to nie można patrzeć .
Percy'ego nawet starała się pocieszyć Annabeth . Położyła swoją rękę na jego ,ale on tylko ją zrzucił nikomu nie patrzał w oczy . Jakby myślał  jak się z tond wydostać ?
-Dobra dziwna sytuacja .-zaczął jeden z braci Hood-Więc trzeba ja rozładować BITWA NA ŻARCIE !!!
I rzucił lodem w stronę mojego brata . Ten od razu rzucił w tamtą stronę sernikiem . I tak rozpoczęła najprawdopodobniej bitwo na żarcie . Dziewczyny zaczęły piszczeć ,Driady uciekać , a bogowie nie radzić sobie . W tym czasie Percy zszedł na boczny tor i wykorzystał to uciekł . na szczęście wiedziałam gdzie go szukać .Poszedł na plaże . Szybko się z tego harmidru wydostałam i pobiegłam z całych sił na plaże ,żeby go jeszcze tam zastać . Nie myliłam się . Stał tam w swojej czarnej zbroi .
-Gdzie ty się wybierasz?!-spytałam.
-Tak gdzie powinienem udać się dawno .-odpowiedział.
-Sam?-spytałam .
-Jak chcesz to możesz jechać ze mną .-powiedział obojętnie .
Zgodziłam się podał mi płaszcz z kapturem po czym zagwizdał . Dziwne Mrocznego zawsze przywołuje  myślami. Po chwili  w naszą stronę biegł czarny rumak ,którego otaczała czarna mgła . Stanął przed nami.
-Diablo?
-Blisko jego potomek.-powiedział -Widzisz nie ma tatuaży .
Pomógł mi wejść na niego  po czym dołączył do mnie .
-Trzymaj się .-powiedział.
Rumak stanął na  dwóch tylnik nogach i zadrżał po czym pobiegł w stronę morza . Do morza . Woda się mu rozstąpiła ,jego mgła nas otoczyła . Nie wiem czy to Percy robił czy on ,ale kurde robiło wrażenie .
Zaczęło robić się ciemną ,fale się wzbudzały i zapowiadało się na burze . Na pewno nie byli w naszym świecie ,a ni w Śródziemiu .
W końcu dojechaliśmy do góry na morzu stał na niej mężczyzna . Zeszliśmy z konia .
- Witaj Perseuszu.-odezwał się pierwszy .
-Witaj wuju .-odpowiedział Percy -Ta jest Clarisse La Ru córka boga wojny .
-Miło mi cię poznać -odpowiedział -Ale nie w tej sprawie tu przybyłeś . Prawda ?
-Lord Darknoss rośnie w siłę ,a my nie możemy nic robić . to co nam pozostało czekać na śmierć .-powiedział Percy .
-Nie Percy Arogarn wie co robi tak jak inni uwierz mi gdyby tak nie było bym go już dawno zabił.-powiedział-Należy mu się miejsce w piekle  za to co zrobił mojej siostrze .
-O cholera .-powiedziałam -Ty to Jack jeden z wielki pogromców ,a więc ...
To nie możliwe czemu ja o wszystkim dowiaduje się ostatnia ,ale nie mama Percy'ego nie może być ...
Nie , nie może być ... chociaż może ...
_Przykro mi nie mogę wam teraz pomóc ,ale wiedzcie ,że zawsze ktoś czuwa . Kogo nie widzicie ,a może wręcz przeciwnie widzicie tylko tego nie dostrzegacie .-powiedział .
-Wiem ,ale w takim razie co mam robić ?-spytał Percy -Proszę poradź mi .
-Chroń Annabeth .-powiedział - I nie obawiaj się przyszłości ,bo i tak fata zrobi co będzie chciała powiedział.
-Ale co z tym wszystkim ma wspólnego moja Annabeth.-spytał .
-Musisz sam się tego dowiedzieć.-powiedział -Do zobaczenia na polu bitwy.
 Droga powrotna zajęła nam prawie cały dzień . W obozie zjawiliśmy się w nocy już wszyscy spali .
-No i co teraz ?-spytałam.
-Nic  .-odpowiedział-Ale niech tylko spróbuje się zbliżyć do Annabeth  ,albo jej coś zrobić ,a pożałuje .
-Ty ją kochasz pacanie -powiedziałam .
-No i ona woli Neta .-powiedział .
Chyba nawet nie wie sam jak bardzo się myli . Ann jest tak bardzo za nim .
-Ta jasne .-powiedziałam -Ale co teraz zamierzasz zrobić wiesz odpuścisz mu?
-Nie, dorwę sukinsyna.
     
                        Tadam  jak wam się podoba . Jestem z tego rozdziału dumna . Chyba jest najdłuższym rozdziałem jaki napisałam  . Biedny Persiak biedna  ja. Kolejny  za tydzień może wcześniej . Gwiazdko nie, boj się wszystko naprawię  w przyszłości .I jeszcze jedno zamierzam trochę zmienić pierwsze rozdziały nie podobają mi się . Dziękuję za prawie trzy tysiące wyświetleń!
                                                                                                                    
                                                                              Radosna




                                                                   
Biedny Persiak szczęście ,że ma Clarisse !!! Nie bijcie 

piątek, 20 czerwca 2014

Rozdział 14 ,,Stara znajomość "

  Jak widzicie jest nowy szablon . Jeszcze raz dziękuje albie za jego wykonanie .Przedstawiam rozdział czternasty . Nie bójcie się o mnie jestem w schronie!

Z perspektywy Clarisse

Oczywiście Chris po treningu w ogóle się do mnie nie odzywał po prostu się obraził ,ale Percy chyba miał gorzej ,ponieważ Annabeth się do niego odzywała .Byli parą ,ale i tak więcej czasu spędzała z Netem co było widać smuciło go . Jeszcze udało mi się go namówić żeby mnie szkolił co mi się udało tylko za pośrednictwem Toma i Jacoba .Przyznaje były ciężkie Percy pilnował każdego mojego ruchu. Tym zaostrzyłam sytuacje między mną ,a Chrisem, ale nie robię tego tylko dla swoich korzyści zauważyłam ,że Percy ma więcej sekretów ,tajemnic niż nam się wydaje .  A on ma czasem naprawdę głupie pomysły dlatego Annabeth było jego rozsądkiem sumienia i myślę ,że nadal jest .
Z perspektywy Annabeth 
Nie rozumiem czemu wszyscy robią koło tego taki szum przecież Net jest tylko moim przyjacielem . Tak jak Clarisse i Percy . Jakby Chris był mądry to by widział , że Clarisse szybciej go zleje na kwaśne jabłko niż między nimi narodzi się coś ,więcej niż przyjaźń. Martwię się ostatnio o mojego  Persiaka  widzę ,że jest smutny ,a jak chce z nim pogadać to go nie ma po prostu rozpływa się w powietrzu i nigdzie nie mogę go znaleźć . A dzisiaj jeszcze jest bardzo nerwowa sytuacja w obozie przyjeżdża ktoś z Arbekui .nikt nie wie kto to będzie bogowie spodziewają się każdej osoby . Wszyscy chodzą jak na szpilka . Jeszcze mi przypadła oprowadzanie naszego gościa po obozie . Domek Posejdona i Jezioro daliśmy jako ostatni punkt zwiedzanie ,ponieważ nie wiadomo ,czy Percy się wyrobi .  Oby zdążył . Przed wyjściem ze szkoły  wpadł jeszcze dał mi buziaka i życzył powodzenia oraz wręczył prezent . Przepiękny złoty łańcuszek anioła ,który trzymał serce . I wybył do szkoły ,a ja zostałabym sama gdyby nie Net .
Z perspektywy Percy
Lekcje dzisiaj ciągły się nie miłosiernie długo. Nie mogłem wysiedzieć w miejscu ciągle myślałem  czy zdążę czy nie i tak  w kółko wirowałem w okół tych myśli . Podejrzewam, kto to może być gdyż dobrze znam królestwo Arbekui ,ale nic mi nie powiedział wujek na temat jakich kol wiek odwiedzin, więc nie wiem kogo się spodziewać. Jak się umówiłem z tatą po skończonych lekcjach miałem iść do pobliskiej kawiarenki gdzie miała czekać na mnie Artemida . Jedyna odpowiedzialna  bogini ,która  zrobi to bez kłótni .Tak ,więc przeniosła mnie na swoich saniach do obozu po czym udałem się do domku przygotować . Udało mi się ominęło mnie sprzątanie .Zrobili to moi bracia. Wygrałem życie!!!!    W moim domku zamieszkała również Lily ,ponieważ mnie ubóstwiała  i nie było domku dla Chronosa ,ponieważ om nigdy nie miał dzieci ze śmiertelniczkami oraz dlatego ,że nikt nie chciał zostawić małej dziewczynki samej .
W końcu delegacja doszła do nas . W momencie kiedy wygłupiałem się z Lily . Usłyszałem tylko śmiech jakiejś dziewczyny .
-Cały Perseusz Jackson . Uwielbiany przez dzieci .-powiedziała .
Odwróciłem się ku mojemu zdziwieniu ujrzałem Kandy . Siostrę  mojego przyjaciela .
-Mi  ciebie też miło widzieć Kandy .-odpowiedziałem.
bardzo się zmieniła od naszego ostatniego spotkania . Kiedy to był????????
Gdzieś tak trzy lata temu . Rysy twarzy stały się doroślejsze ,w oczach już nie widziałem strach ,lecz chęć walki . Iskrę determinacji . Jej blond włosy zwisające do ramion przypominały blask słońca.
-Wy się znacie?-spytał trochę zmieszany tata .
-Tak ,znamy się od kołyski . Tylko Percy jest o rak o de mnie starszy .-powiedziała Kandy .
-Aha .,a więc to jest domek Posejdona ,chodźmy teraz do domku Hery.-powiedział Zeus- Annabeth możesz tu już zostać .
Długo nie mogłem oderwać wzroku od mojej dawnej znajomej . Dopiero gdy Annabeth zaczęła mi machać przed oczami ręką otrząsnąłem się . Nie ,ale Kandy jest przepiękna .
-Tak Annabeth?-spytałem .
-Nie gap się tak na nią .-powiedziała w stanowczo moja dziewczyna .
-Małżeńska kłótnia scena zazdrości . czekajcie pójdę po popcorn .-wtrącił si Tryton .
Oboje zmiażdżyliśmy go wzrokiem ,ale on się w ogóle tym nie przejął  .
-Turkaweczki nie przejmujcie się . W każdy związku są zloty i upadki . Dobrym przykładem tego jest nasz tata , a jak wiadomo geny robią swoje .-ciągnął Tryton .
Już miałem się  na niego rzucić z mieczem gdyby Annabeth i Tyson nie wyciągnęli mnie na zewnątrz.  Po czym Tyson zostawił nas samych . W tym samym momencie wracali z wycieczki Bogowie wraz z Kandy .  Ja znów się zapatrzyłem na Kandy .
-I widzisz o tym mówię.-zaczęła Annabeth.
Dopiero teraz przyjrzałem się mojej dziewczynie dzisiaj też wyglądała olśniewająco . Tylko jakoś nie mogłem się dzisiaj na niej skupić .
-Jak chcesz wiedzieć ty też dzisiaj wyglądasz pięknie .-powiedziałem .
-Nie zmieniaj tematu . Podoba ci się prawda ?
-No coś ty.
Gdy Kandy przechodziła obok mnie poślizgnęła się  . Automatycznie ją złapałem . To był chyba mój błąd,bo jeszcze bardziej Annabeth tym rozgniewałem . Pobiegła gdzieś .
-Wszystko dobrze?-spytałem jeszcze moja przyjaciółkę i pobiegłem za Annabeth .
Schowała się w lesie . Płakała . Nienawidzę tego widoku po prostu chcę żeby Annabeth się śmiała ile tylko mogła ,bo w życiu Herosa jest mało takich chwil ,a jeszcze teraz płacze  prze ze mnie .
-Annabeth proszę cię nie płacz . Przecież ja ją tylko złapałem .
-Widzę jak na nią patrzysz .
-COOOOOO?  Co ty sobie znowu ubzdurałaś . Kandy jest dla mnie jak siostra .
-Kogo próbujesz okłamać siebie czy mnie ?
Ja jej naprawdę nie rozumiem .Dobrze może dzisiaj się na nią trochę zagapiłem ,ale to było spowodowane tym ,że jej długa nie widziałem .
-Przyznaj to w końcu  podoba ci się . Jest ładna ,ładniejsza o de mnie.
-Może jest ładna ,ale ja kocham tylko ciebie .
-Ta jasne . To może z Clarisse się całowałeś tyle teraz razem spędzacie czasu .
Tego już było za wiele ona oskarża mnie o zdradę ,a sama spędza więcej czasu z Netem .
-A może to ty mnie zdradziłaś z Netem co ?!!! -Teraz to ja na nią nawrzeszczałem .
-Jesteś potworem ,dupkiem !!!!!!-powiedziała po czym pobiegła w głąb lasu .
Nie miałem już siły za nią iść ,nie chciałem . Dziś  coś w na pękło .

Jak wam się podoba ? Nie ma wkurzającej końcówki . Niestety kolejny rozdział dopiero w czwartek lub w  piątek mam na niego pomysł ,ale chce go dopracować do perfekcji,ale nie tylko dla tego . 

                                                                                            Radosna ! 
P.S. Nie bijcie kolejny będzie gorszy . 





poniedziałek, 16 czerwca 2014

Rozdział 13 ,,Trening"

Dziękuje Juli , Aniołowi,Gwiazdce i Córce Zeusa . Daliście mi motywację i radość . Z przyjemnością czytałam wasze komentarze .
  Z perspektywy Percy
 Dzisiaj było rozpoczęcie roku na ,którym prowadziłem akademie ,a to wszystko przez moją kochaną kuzynkę Sophie ,ale jest jedna pocieszająca rzeczy dziś mam trening  ,którego nie miałem od czerwca. Mamie jednak udało się przekonać Posejdona żebym uczył się w mojej szkole ,a
nie w obozie .Biedny Posejdon nie wiem jeszcze w co tak naprawdę się wpakował . Wszystko przed nim .
Teraz pakuje wszystkie potrzebne rzeczy na trening do plecaka min. wodę, miecz, łuk ,kilka baloników z farbą ( w końcu muszę się Sophie odpłacić za wkopanie mnie w akademie) i liny .
Wychodząc z domku spotkałem Clarisse ,która ostatnio lubi mi się podlizywać .
-Hej gdzie idziesz? -spytała .
- Na trening ze znajomymi . Tymi ,którzy pomogli nam ratować Chrisa .-powiedziałem.
-Weźmiesz mnie ze sobą ?-spytała robiąc słodkie oczka .
-Nie i koniec tematu .-powiedziałem .
-Przecież ja z nimi mam kontakt na pewno się ucieszą .
-Wiem ,ale nie.
-Wiesz , że Annabeth idzie dzisiaj z Netem ,Jasonem i Piper do kina ,więc wiesz biorąc mnie ze sobą możesz w niej wzbudzić zazdrość -powiedziała .
Zaśmiałem się .Annabeth nic mi nie powiedziała ,ze idzie do kina .Może jednak plotki są prawdziwe.
-Dobra ,ale na swoją odpowiedzialność- powiedziałem .
Córka Aresa z radości rzuciła mi się na szyje .
-Masz pięć minut widzimy się pod sosną . Zabierz łuk ,miecz ,wodę i liny.
Clarisse szybko pobiegła do domu ,a ja mogłem na spokojnie pomyśleć o tej całej sytuacji przecież w każdej plotce jest ziarno prawdy .  A jeśli między nimi naprawdę coś jest ? Szybko odrzuciłem od siebie tę myśl .Clarisse nawet szybko się wyrobiła. Inni obozowicze mieli niezłe miny jak zobaczyli, że wychodzę gdzieś z Clarisse .Takie rozdziawione  . Ciekawe co sobie teraz Chris myśli. Jak się z Jackob'em umówiłem czekał na mnie przy głównym wejściu do lasu .
-Percy mogłeś mnie uprzedzić ,że ją weźmiesz lepiej bym się ubrał .-powiedział.
Z perspektywy Clarisse 
Powiem jedno już nigdy nie jadę z tą dwójką .Tylko w większym gronie . Oni mają takie teksty ,że szok jeden lepszy od drugiego . Właśnie gdzieś mnie wywieźli poza New York i nic nie chcieli powiedzieć . Zatrzymaliśmy się dopiero przed wielkim zapuszczonym lasem . Tam czekali już na nas inni min jak dobrze pamietam Jerom , Max ,Legolas ,Sam ,Emmet , Jasper ,Sam , Artemis i Sophie .
Reszta po kolei mi się przedstawiła . .Poznałam Zaka ,Jeka , Setha ,Lea ,Esmeralde i Christine zabójczą kuzynkę Percy'efo oraz jego strasznie podobnego kuzyna Tomma .
Ciągnęliśmy słomki niebieskie i czerwone . Ja byłam w drużynie czerwonej ,a Percy w niebieskiej .
Z perspektywy Percy 
Mam obawy czy aby na pewno Clarisse podoła temu treningowy . Czas pokaże . Nasz tor ciągnie się do wodospadu przez  małe górki gdzie trzeba się wspinać później bieg w zaroślach ,pagórki i skok z wodospadu .Za wodospadem znajduje się dolina , w której znajduje się pole przeznaczone do treningi łucznictwo ,następnie pole walki w ręcz .. Wygrywa drużyna ,która dotrze pierwsza do wodospadu.  W czasie wspinaczki nawet nie źle sobie poradziła ,ale jak już później Legolas zaczął strzelać do drużyny czerwonych z łuku nie wiedziała co  się dzieje ,bo nikt jej o tym nie powiedział . Biegliśmy przez ten las atakując siebie na wzajem . Ja rzuciłem się na Sophie ,która również wy ciągła miecz zamachnęła się na mnie ,ale  ja zrobiłem unik  leciutki przecinając mieczem jej nogę . Próbowała wstać i mnie  zaatakować ,ale ja tylko ją przewróciłem na krzaki . El minując ja na kilka minut . Chyba Clarisse jej pomogła wstać ,bo to ona później mnie zaatakowała .mieczem przyznaję była niezła ,ale ja wyciągnąłem mój  dwu tak była troszkę zdziwiona .Nawet szybko się  pozbierała po szoku ,ale pozbawiłem ją miecza . Jeden przystawiłem jej do gardła ,a drugi dałem za jej plecy,żeby nie mogła uciec. Oddałem jej miecz i pobiegłem nad wodospad.
Z perspektywy Clarisse 
Percy mnie rozbroił nie do wiary . To może oznaczać ,że ukrywa swoje  zdolności nie pokazuje w pełni swoich możliwości . W końcu dotarłam do wodospadu nagle wszyscy zaczęli z niego skakać i lądować w taki sposób ,że nic im się nie stało to robiło efekt ,ale wciąż nie zmieniało to faktu ,że nie wiedziałam co robić .
-Może ci pomóc
Powiedziała osoba stająca za mną . To był Percy . Pierwszy raz w życiu powiedział coś sensownego i zrobił .Nie drugi .
-Dzięki Percy .
-Nie jestem Percy .Jestem Tom ,ale nie przejmuj się dużo ludzi nas myli ,a jestem od niego o 3 lata starszy .-powiedział .
-Przepraszam . Nie chciałam was pomylić ,ale jesteście strasznie do siebie podobni .-powiedziałam - To pomożesz mi .
-Oczywiście .
Wziął mnie na ręce i skoczył nawet nie wiem kiedy ,ponieważ zamknęłam oczy . Dobrze może skacze z wodospadu ,ale sam ,a tu ja .Otworzyłam oczy gdy mnie o to po prosił . Jak się okazało to nie koniec treningu . Teraz przyszedł czas na strzelanie z łuku i walki wręcz . Z łukiem jeszcze powalczyłam ,ale już walkę w ręcz sobie odpuściłam . Nie miałam już siły .
Według mnie najlepszą walkę stoczył Percy i Jeka .Obaj byli świetni w walce na miecze i na umiejętności magiczne Percy miotał wodą , natomiast jego przeciwnik cieniem. To było nie samowite Jake nacierał na niego z całej siły ,ale Percy był lepszy technicznie i wykorzystywał jego każdą nieuwagę . W pewnym momencie Jake zamachnął się mieczem . Percy wykorzystał tą sytuacje  przeszedł pod mieczem po czym zaatakował go od tyłu ,ale Jake się nie dał znowu się zamachnął tym  razem Percy go przeskoczył  podciął mu nogi i przyparł do ziemi  . Wygrał .
Droga powrotna była dla mnie równie męcząca,ale przyjemna  .Tylko ja miałam zadyszkę ,a ćwiczyłam od dziecka ,ale jedno wiem na pewno Percy 'emu już nie odpuszczę musi mnie uczyć i koniec kropka .
Z perspektywy Percy
Do obozu dotarliśmy dopiero po 21.
-Percy ?
-Tak .
-Wyćwiczyłbyś mi taką kondycje jak wy macie . No i oczywiście taką technikę walki?
-Nie wiem .
 -Rozumiem to wasza tajemnica ,ale ja naprawdę mogę się przydać
 Udaliśmy się  do stołówki gdzie wszyscy byli . jak weszliśmy od razu wszystkie rozmowy ucichły . DZIWNA SYTUACJA JAKBY COŚ SIĘ WYDARZYŁO GDY NAS NIE BYŁO


I jest ten rozdział wcześniej . Naprawdę  ostatnie komentarze dały mi motywacje . Z tego rozdziału nawet jestem zadowolona w kolejnym będzie więcej Percy'ego i Annabeth . Opinie jednak zastawie wam. Kolejny jeszcze w tym tygodniu. To chyba przed  ostatnie wprowadzenie bohaterów przedd akcją .
                                                                                                               Radosna
                                  


piątek, 13 czerwca 2014

Rozdział 12 ,,Szcześliwa Noc"

Z perspektywy Annabeth
Siedziałam właśnie na kamieniu na plaży gdy ktoś zasłonił mi oczy . Ten dotyk ,który tak mnie uspokaja , daje oparcie .
-Percy nie wygłupiaj się .-powiedziałam .
-Skąd wiedziałaś ,że to ja?-spytał
-Nie wiem po prostu widziałam .-powiedziałam-A ty co tu robisz?
-Przyszedłem po ciebie, żeby cię porwać .-powiedział .
I zrobił co zamierzał wziął mnie na ręce i gdzieś zabrał ja nawet nie wiedziałam gdzie ,bo przedtem zawiązał mi opaską oczy ,ale nie zbyt daleko ,bo mnie cały czas niósł. Musiałam mu trochę podczas tej drogi ponarzekać ,bo nie była bym sobą ,a on by mi tego za pewne nie wybaczył. W końcu stanął i ściągnął mi opaskę . Jak mi się wydawało nie oddalił się od ,myliłam się . Praktycznie nie wiem gdzie jestem . Obecnie znajdowałam się na pięknej polanie porośniętej kwiatami  otoczonej drzewami , które przysłaniają tą polane dookoła ,więc raczej nikt nas tu nie zobaczy chyba ,że wejdzie w głąb tego lasu. Zauważyłam ,że na jednym z drzew znajduje się domek .
-Zapraszam.-powiedział Percy.
-Tak naprawdę gdzie my jesteśmy ?
-A to ważne ?
-Nie zbyt,ale chce wiedzieć .
-Informacja tajna.
-Założysz się ,że dowiem się gdzie my jesteśmy.
-Wchodzę  w to .Powodzenia .
Weszłam na górę . Domek z zewnątrz wydawał się być stary .Każdy architekt by to zauważył ,ale odnowiony . Dlatego jego wnętrze mnie zaciekawiło .Miał mini kręgielnie i tarcze do strzelania ,a na środku leżał koc otoczony świeczkami z koszykiem .Przez okno zauważyłam ,że tu jest,,osiedle" takich domków połączonych za pomocą korony drzew .
-Mam nadzieje ,że mnie oprowadzisz po tym terenie .
-Jasne teraz choć do mnie .-powiedział Percy wyciągając do mnie ręce robiąc przy tym słodka minę, której nigdy nie mogę się oprzeć. Usiadłam przy nim  przez chwile patrzyliśmy sobie w oczy , lecz po chwili rozpętała się burza uczuć . Na początku całowaliśmy się tylko w usta później pocałunki stały się głębsze . Musiałam złapać oddech w tedy on zaczął obsypywać pocałunkami moją szyje . Przyznaje bez bicia troszeczkę się zagalopowaliśmy ,ale ja nie umiałam tego przerwać ,nie chciałam .  Chciałam czuć jego usta na moich ,jego oddech tak ciepły. Gdy przestaliśmy oparłam głowę o jego ramię .Bawił się kosmykiem moich włosów .Chciałam ,żeby ta chwila trwała wiecznie,ale niestety nie mogła.
-Percy ?
-Tak .
-Musze wiedzieć jesteś zazdrosny o Neta ?
-Ja no co ty.
Spojrzałam na niego przenikliwym wzrokiem .
-No może troszkę .
-Na pewno ?
-Nie jestem troszkę .Jestem cholernie zazdrosny ,a zwłaszcza jak na ciebie patrzy  .
-Nie masz o co -powiedziałam podnosząc się ,żeby widzieć jego oczy.  Widziałam w nich nie dowierzanie .
Nachyliłam się lekko ,żeby złożyć na jego ustach pocałunek .
-Teraz mi wierzysz ?
-Już bardziej.
-To teraz oprowadź mnie po tym miejscu .Intryguje mnie ,że nie wiem gdzie jestem .
-Musisz mi zaufać.
To miejsce było cudowne .Znajdowało się tu chyba czterdzieści takich domków i każdy na drzewie . Po prostu raj dla każdego dziecko . Nie ma to jak poskakać po drzewach .Wchodzić do kogoś przez okna. Percy powiedział mi również , że czasami w tych domkach rozgrywają się bitwy na balony z wodą lub farbą .Dlatego znajdują się w nich wyrzutnie. Na łące zaś znajdują się liczne pułapki .
Po woli zbieraliśmy się do powrotu ,nie zjedliśmy nic z rzeczy przygotowanych .(a to wszystko przez późną porę i moją mamę). Ale się ciesze,że dałam się porwać tak to spędziła bym nudny wieczór z moim rodzeństwem. Wróciłam tak samo jak przyszłam .Znowu Percy mnie niósł ,spodobało mi się to.
Odprowadził mnie do domku Ateny. Trochę bał się mnie pocałować ,bo w obozie znajdowała się Atena i nie jest wykluczone ,że właśnie przebywa  w domku nr 6. Delikatnie pocałował mnie w usta i poszedł do swojego domku .Miłe zakończenie dnia.


I o to kolejny rozdział do kolekcji . Nie lubię takich słodkich ,ale czasami muszą być takie. Kolejny za tydzień już nie będzie taki słodki już ja się  o to postaram .
                                                                                        Radosna


niedziela, 8 czerwca 2014

Rozdział 11 ,,Powrót "

Z perspektywy Percy
Przejścia tak nas przeniosły ,że spadałyśmy w dół .Jak upadłam nic mi się nie stało jeszcze z amortyzowałem upadek Annabeth ja to mam szczęście .Wylądowaliśmy na wzgórzu Herosów nie było z nami Amandy trochę i smutno polubiłem ją ,ale ma wrażenie ,że się jeszcze spotkamy i o niej usłyszę . Pobiegliśmy całą czwórką do obozu każdy pewnie się niecierpliwił .Chyba ?  Zależy ile tam byliśmy straciłem kompletnie rachubę czasu. Prawdo podobnie wszyscy teraz  mieli zajęcia . Weszliśmy do stołówki byli tam wszyscy Bogowie ,liga i rada starszych przypatrywali się małej dziewczynce . Z początku nie zwracali na nas uwagi dopiero Afrodyta zwróciła ich uwagę na nas.
-Gdzie kupiliście ubrania . To najnowszy szyk mody .-powiedziała .
Dopiero teraz spojrzeliśmy po sobie . Rzeczywiście mieliśmy nowe ubrania .
-Nigdzie .-powiedziała Annabeth .
-Luke.-odezwał się Hermes .
-Tak tato-powiedział -Przepraszam nabroiłem .
-Nic się nie stało -podchodząc Hermes przytulając syna .
-HM-chrząknął Zeus .
-Bracie proszę cię.-powiedział mój tata .
-Dobra już dobra .-powiedział Zeus.
Po chwil wzruszeń Bogowie poprosili ,żebyś my im opowiedzieli  dokładnie co się wydarzyło podczas tej misji . Wspomnieliśmy o Amandzie i dużej podobiźnie między nami ,ale nie mogliśmy powiedzieć nic o jej pierwszych zadaniach .Na koniec zostawiliśmy najgorsze przebudzenie się Eladory . Praktycznie całą historie opowiedziała Annabeth ,bo ja bawiłem się z małą dziewczynką czego nikt nie zauważył .
-Jak ma na imię i, który dzisiaj ?-spytałem .
-Co? Jak?-spytała Atena -A tak jak ma na imię nie wiemy .Wiemy tylko ,że jest córką Chronosa i jest 23 sierpnia .
-Czekaj jak to Chronosa przecież on jest w  Tartarze ,a ona ma 5 lat .-powiedział Luke .
-Już go tam nie ma uciekł dwa lata temu wraz z powstaniem planu Gai ,a ona ma dwa lata tylko dla niej czas przyśpieszył ,żeby mogła przeżyć .
-Daliście jej jeść ?-spytałem .
Bogowie spojrzeli po sobie .
-No nie.- powiedziała Demeter.
-Przecież to małe dziecko musi coś jeść .O czym wy myśleliście?
-Nie wiem ,ale mogę dać jej owsiankę .-powiedziała Demeter podając dziewczynce dotychczas milczącej jedzenie .
-Teraz przejdźmy  do rzeczy.-powiedział Posejdon-Mamy nowe zło ,o którym nic nie wiemy ,ani  nie ma przepowiedni jak na razie .
-Musimy wzmocnić obronę obozu w przyszłą środę wpadnie do nas gość z Arbekui . Pozwalający może na zjednoczenie dobra ,a więc was w tedy potrzebuję .-powiedział Zeus .
-Ja mam w środę szkołę ,później zajęcia i wypad do galerii z paczką .-powiedziałem .
-Serio ,aż tak wyprzedzasz przyszłość Perseuszu?-powiedziała Atena .
-Tak mogę  Pani pokazać grafik stworzony jakbym był w domu  lub obozie. -powiedziałem .
-Aha to później .-powiedziała -Teraz możecie iść .
Gdy wstawałem mała dziewczynka chwyciła mnie za rękę i popatrzyła błagalnymi oczkami .
-Percy weź ją .Przywiązała się do ciebie .-powiedział Hades .
Wziąłem małą na ręce i ostatnie co usłyszałem był Hades .
- Masz fajnego zięcia Ateno.
-Zamknij się .
Wszyscy poszli do swoich domków ,a ja zostałem sam z małą dziewczynką .Posadziłem na jednym z łóżek . Włączyłem telefon było mnóstwo nie odebranych wiadomości .Najważniejsza z nich była od mojej koleżanki Kate ,, Wychowawczyni wybrała nas na prowadzących rozpoczęcie roku . Tekst wysłałam ci na skrzynkę . Drugi też ważny od mojej drugiej kuzynki Sophie ,,Będę miała ubaw wezmę kamerę ,żeby to nagrać " Nie mogłem reszty przeczytać ,bo małej zaczęło się nudzić .
-Więc jak masz na imię ?-spytałem,ale nie doczekałem się odpowiedzi.
-Wiesz ja mam na imię Perseusz ,ale mów mi Percy .-powiedziałem .
-Ja Lily .-powiedziała w końcu .
-Ładne imię i piękna osóbka jak ten kwiat .-powiedziałem.
-Co chcesz porobić co?-spytałem .
-Malować .-powiedziała .
-Ale co chcesz malować ?
-Krajobrazy.
-Dobra to choć wezmę krętki i kartki .
-Ale gdzie mnie zabierasz ?
-Nie do się narysować krajobrazu nie widząc go .
-Ok to chodźmy.
Wyprowadziłem ją trochę poza obóz w góry otaczające naszą dolinę .Tam jest prześlicznie  góry, jezioro ,las .Cudne miejsce do rysowania .Nigdy herosom nie pokazywałem jak rysuje ,ponieważ nie było na to czasu lub nie chciałem .Rysowanie to moja pasja rodzina się zawsze ,a moje bazgroły kłóci. Zazwyczaj w tym miejscu  siadam na tafli wody i rysuje tracąc poczucie czasu . Tym razem   to Lily posadziłem na tafli ,a sam usiadłem pod drzewem , żeby ją lepiej widzieć .Coś mnie w niej intrygowało , a najlepiej widać to na obrazie ,bo tam każdy detal się liczy . Zrobiłem jej tym chyba frajdę. Teraz była prawdziwym dzieckiem . Lily ma ciemne kasztanowe oczy i wchodzące w brąz włosy .  Rysowaliśmy bardzo długo po pewnym czasie spojrzałem na zegarek była już piąta .Pewnie wszyscy się zastanawiali gdzie jesteśmy  .
-Lily musimy już iść. Pokażesz mi co narysowałaś ?-powiedziałem .
-Dobra możemy iść,ale nie pokaże ci mojego rysunku ,bo nie jest skończony ,ale możesz pokazać mi swój.-powiedziała.
Podszedłem do niej i pokazałem . Narysowałem ją siedząca na tafli wody z kartka , o czymś myślącą.
-Jest piękny masz talent wiesz?-powiedziała .
-Wiem teraz już choć naprawdę zaczyna już robić się późno .-powiedziałem.
Z perspektywy Annabeth
Cały dzień dzisiaj spędziłam z przyjaciółmi ,niestety Percy 'ego z nami nie było gdzieś zniknął z tom małą dziewczynką . Graliśmy w siatkę ,pływaliśmy kajakami i robiliśmy sobie nawzajem żarty. Zwłaszcza bracia Hood . Tak bawili się tylko starsi obozowicze ,ponieważ młodsi muszą się jeszcze dużo nauczyć my to mamy już za sobą . Odnowiłam także znajomość z Netem   przyrodnim bratem Luka jest moim rówieśnikiem zawsze miałam z nim dobry kontakt ,aż do czasu naszych wypraw z Percy 'm . Zawsze łączyła mnie z nim jakoś silna więź ,ale nigdy bym nie wymieniła  spędzonych chwil z Percy 'm na Neta on był dla mnie tylko przyjacielem chociaż wielu twierdzi inaczej. Percy dołączył do nas podczas kolacji to mała była nim po postu oczarowana .Nie dziwie jej się ,ale nie wiem czym . Wieczorem już nie chciał nią się zajmować ,więc po prostu oddał ją bogom ,a on  znowu zaczęli szukać dla niej niańki. . Poszłam na plaże ,bo było piękna gwiaździsta noc ,a tam najlepiej to widać .
Z perspektywy Darknosa
Zajęliśmy siedzibę Gildy Sprzymierzeńców , zniszczyliśmy pobliską wioskę ,lecz to tylko bitwy . Wojna jeszcze się nie zaczęła tak na prawdę ,a naszym największym zagrożeniem jest obozowicz . Dzieciak, który doje nadzieję innym .
-Myślisz ,że podoła zadaniu ?-spytał Thomas.
-Oczywiście zniszczymy Obóz Herosów od środka .
-Osobiście uważam ,że nie powinniśmy mu ufać . To dziecko jednego z Wielkiej Trójki .-powiedział
W tej chwili do sali wszedł do sali Syn Niebieski .
-Jestem gotowy .-powiedział .
-Dobrze zabij ją nie okaż litości .


Rozdział fuj ,fuj .wiem ,ale musiałam jakoś Lily wprowadzić. Kto pamięta Lorda Darknosa ? Za jego pośrednictwem w moim opowiadaniu będzie się dużo działo . Poprawiłam sobie humor końcówką . Obiecuje ,że w przyszłym rozdziale będzie więcej Percy' ego i Annabeth . Nie uzupełniłam strony z bohaterami po prostu nie mogę znaleźć fajnych zdjęć ,ale postaram się to uzupełnić .Chciałabym was również zaprosić na nowego bloga ,którego będę pisać z koleżanką   Hogwart inna Historia!  Kolejny rozdział za tydzień .



czwartek, 5 czerwca 2014

Dwumiesięcznica !!!






Witam was Herosi !!!
Jak wiecie ten blog ma już dwa miesiące . Jest moją dumo chociaż zdarzają się na nim błędy . Nie zrobiłam miesięcznicy, ponieważ zamówiłam szablon  i chciałam wam zrobić niespodziankę . Jak widać do tej pory się nie pojawił ,ale przygotowałam dla was niespodziankę .


Zamówiłam również zwiastun ,który wykonała Julie Jackson z Magiczna kraina Zwiastunów !
( Zwiastun trochę spoileruje fabułę bloga)
 

Bardzo dziękuje za wykonanie Julie Jackson .Mam nadzieje ,że wam też się spodobał.
   A teraz z innej beczki istnieją książki ,które nigdy się nie znudzą zawsze będziemy je wspominać ,pamiętać . Tak samo jest , z niektórymi filami . O to , niektóre z nich .
                              

Boże kocham tą trylogie oczywiście książki  lepsze ,ale po prostu mogłabym je czytać ,oglądać wiecznie i nigdy by mi się  nie znudziły . Najbardziej lubię drugą część trylogii jest po prostu genialnie napisana i nakręcona . Natomiast Hobbit nie podbił mego serca w ekranizacji jest trochę różnic ,ale i tak mało w porównaniu z filmami o Percy 'm Jacksonie .

Kocham oczywiście wszystkie serie o Herosa Ricka Riordana z niecierpliwością czekam na Ostatnią część ,,Olimpijskich Herosów " . na chwilę obecną dla mnie najlepszą częścią był ,, Znak Ateny " za raz po nim ,,Dom Hadesa " .
Uwaga może pojawić się spoiler piątej części ,,Olimpijskich Herosów' !!!
   

Od razu informuje  jestem kiepskim tłumaczem .

,,Właśnie skończył pisać smutne romantyczne śmierć dla każdej ulubionej pary."
Zastanawiam się czy on sobie ktoś robi żarty czy  naprawdę to napisał . Przecież każdy wie kto jest ulubioną parą . Nie będę roztrząsać tego wpisu pożyjemy zobaczymy . 


 Kolejna smutna wiadomość . Jeśli po przednia cię posmuciła nie czytaj dalej!!!


,,Spróbowałem techniki pisanie John Green's i Veronica Roth's na moich bohaterach . Można sie popłakać . Przepraszam .BoO
                                                         Coś na pocieszenie! (Mam nadzieje )
 ,,Po zakończeniu książki masz zamiar powiedzieć ,że chcą wysłać inny statek jak J.K.  Rowling ? Jak Jason i cegły" 
Mówiłam jestem kiepska w te klocki ,ale tu chodziło o to ,,że ktoś się pytana czy zakończy tą serie jak J.K. Rowling . Na co Riordan odpowiedział ,że nie .(Nie mogłam już tego znaleźć)
 @TheReyndeer: Czy mógłbyś zabić Leo w następnej książce, by Kalipso mogła poczekać na kogoś lepszego?
Rick: Koleś, będziesz potrzebował ochrony przed fangirls.

Czy on tu tą odpowiedzią zasugerował nam to ,że nie zabije Leona ,ale pamiętajmy to wujek Riordan on kocha nas zaskakiwać
                                      Dotrwaliście do końca ?Zasmucę was to jeszcze nie koniec tego posta :)
       Jeśli pozwolicie przejdę teraz do mojej drugiej serii na,której się wychowałam i od ,której zaczęła się moja przygoda z książkami. 
                                    

Ta Harry Potter .Kto by się spodziewał ? Nie . Najbardziej z serii lubiłam Freda i jego brata , Irytka i Zgretka (Na zawsze w moim sercu ) 
Boże kochałam te postacie serię i te postacie . Trochę głupi ostatni rozdział( to moje zdanie nie każdy może się z nim zgodzić ) Ostatnia część dla mnie epicka ,zwłaszcza , niektóre śmierci . Z perspektywy lat wydaje mi się ,że Harry miał trochę widoczne ego ,ale tylko trochę.
Najlepszy teks Irytka 
                       ,Udało się wygrali niech żyje Potter nam ,a Valdek niech się smaży w piekle za ,którym tęsknił sam "
 Ten tekst mnie zawsze rozwala . 
Od roku na internecie ,krążą plotki ,że Rowling planuje kolejną książkę ,albo o dzieciach Harry'ego    (Bardziej wole drugą wersje ) albo wydarzenia z przed narodzin Harry'ego  ( spotkania jego rodziców z Valdemortem , zakon Feniksa , walka Dumbledora z Grwinwaldem ) 
Podobna ma również powstać film ,którego scenariusz ma napisać sama Rowling oparty na jej książce o magicznych zwierzętach . (Data premiery 2016r.)

 ,,Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony."
                                                                            J. K . Rowling               
,,Nie żałuj umarłych, Harry, żałuj żywych, a przede wszystkim tych, którzy żyją bez miłości"       


Trochę stare ,ale zawsze to fakty .
Teraz przejdę do mojej ulubionej książki już nie serii ,, Intruz " . Książka Stephenie Meyer według mnie ta książka jest lepsza od ,,Zmierzchu" Po prostu inna ekranizacja zniszczyła magie tej książki . Naprawdę z tą ekranizacja jest tak jak z serią o ,,Percy Jacksonie " .więc kto uznał obie ekranizacje za genialne niech sięgnie po książkę . 
         ,, W miłości i na wojnie wszystko jest możliwe''
Zakończenie książki spowodowało u mnie chęć sięgnięcia po kolejny tom ,którego nie ma . I narodziło wiele pytań .
d
Kolejną książką ,która jest godna uwagi jest książka ,, Anioł" L.A. Weatherly. Książka jest troszeczkę podobna  na pierwszy rzut oka do , Intruza ",lecz po zagłębieniu się w lekturze okazuje się ,że jest całkiem inna . W Polce ukazała się w 2014 r natomiast w Stanach Zjednoczonych wyszła już cała trylogia
,,Anioł" , ,,Płomień Anioła "i ,,Anioł na zawsze"
                      ,,Anioł ,który nie jest stróżem
                            Miłość ,która jest przekleństwem"





      














Dobra teraz podam tylko tytuły książek wartych zainteresowani i tylko nie które.
-,,Sasha" Joel Shepherd ( Cykl próba krwi i stali )

-..Drżenie"Stiefyater Maggie (  w skład tej trylogii wchodzi jeszcze ,,Niepokój" i ,,Ukojenie"
-,,Niezgodna '' Roth Veronica
-Jake Ronson i Władca czaszek " Rolins James
-Jake Romson i Wyjący Sfink " Rolins James
Chciałoby się wymienić więcej ,ale chciałabym się z wami podzielić jeszcze  paroma ciekawymi rzeczami!!!
         Jestem również wielką fanką filmów Marvela i w tym roku wyszły trzy genialny filmy właśnie Marvela .
      Pierwszy ?!!!
Dla mnie po prostu ten film jest genialny . Można się pośmiać ,dużo akcji ,a co najważniejsze nie da się na nim usnąć;) . Część o wiele lepsza od jedynki .
Drugi?!!
Stara trylogia Spider Man była fajna ,lecz nie zgodna z komiksem .  W tamtej trylogii Peter był nie bójmy się tego powiedzieć sztywny ,mało zabawny ,nie rzucał śmiesznych tekstów . Nie okłamujmy się to są uroki Spider Man . w tej części było wszystko co zabrakło w starej . Smutne zakończenie ,ale zgodne z komiksem .
Trzeci ?!!!!


Pierwszy zwiastun przedstawiał starą fabułę ,która została zmieniona gdyż wycięto sceny z jedną aktorką .
 
Drugi zwiastun natomiast był już zgodny  filmem . Przyznam szczerze trochę się tego filmu obawiałam . Kto oglądał ,,Ostatni bastion " wie o co mi chodzi .O tuż wszyscy tak na ,, Ostatni Bastion" narzekają i na jego reżysera . Brayan Signer naprawił kilka błędów X-men 3 i stworzył genialny film już nie mogę się doczekać kolejnej części . Intryguje mnie tylko zakończenie tego filmu.
Dobra teraz chyba najważniejsza część!!!
Jaką bym była fanką gdybym nie napisała czegoś o....
Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy 
 I. ,,Złodziej pioruna "


Fajne rozpoczęcie genialnej serii książki na ,które  czekali z niecierpliwością fani . Myślę ,że o tej książce  nie trzeba dużo pisać każdy ją chyba zna ,więc w skrócie .Książka opowiada o chłopcu o  z ADHD i dysekcją ,lecz jest na swój sposób wyjątkowy jak każdy z nas . Odkrywa ,że jego tata jest grecki bóg mórz .Posejdon . trafia do miejsca gdzie tacy jak on są bezpieczni ,ale zostaje uznany za złodzieja pioruna . To co odkryje podczas tej wyprawy nie tylko zmieni jego życie ,ale i całego świta . Niespodziewane zdrady . Książka została z ekranizowana .


II,,Morze potworów "
Druga część fascynującej serii opowiada o dalszych przygodach Percy 'ego i jego przyjaciół .Jak się okazało Percy ma przyrodniego brata cyklopa .  Tego roku granice obozu zostały osłabione podczas zatrucia sosny Thalie . Poznaje historie,która miała miejsce kilka lat temu . Wpadają na pomysł jak ocalić obóz ,ale na misje zostaje wysłana Clarisse córka Aresa . ponownie z córka Ateny Annabeth wyrusza potajemnie na misje ,a towarzysza im jago brat Tyson i Grover.
Co z tego wyniknie ?
Druga częśc również została z ekranizowana .

Morze-potworow-b-iext6313762.jpgMORZE POTWORÓW.png

III,,Klątwa Tytana "
Grover znów znalazł potężnych półbogów . Percy Annabeth i Thalie jadą by pomóc mu przetransportować ich do Obozu . Niestety atakują ich potwory w wyniku czego Annabeth zostaje uznana za zaginioną . Do obozu dostają się dzięki pomocy Artemidy i jej łowczyń oraz Apolla . Powstaje nowa przepowiednia . Bogini ginie bez śladu . Rozpoczyna się bitwa z czasem i misja ratunkowa . Pierwszy raz od początku serii dochodzi do tragedii . Dziwne zwroty akcji .


Okladka-450.jpg
IV,, Bitwa w labiryncie"

"Percy Jackson nie spodziewa się niczego dobrego po kursie przygotowawczym, ale kiedy pojawia się jego tajemnicza śmiertelna znajoma prześladowana przez demoniczne cheerleaderki, sytuacja szybko przestaje być zła... Staje się dramatyczna. Percy nie ma dużo czasu. Zbliża się wojna między bogami a tytanami. Nawet Obóz Herosów nie jest bezpiecznym miejscem, ponieważ armia Kronosa szykuje się do ataku na jego niegdyś nienaruszalne granice. Aby ją powstrzymać, Percy i jego przyjaciele muszą wyruszyć na niebezpieczną wyprawę przez Labirynt - ogromną podziemną krainę, gdzie niespodzianki i zagrożenia czają się na każdym kroku. Po drodze Percy zmierzy się z potężnymi wrogami, dowie się prawdy o zaginionym bogu Panie i stanie twarzą w twarz z najstraszliwszym sekretem króla tytanów Kronosa. Ostateczna wojna zaczyna się... od bitwy w Labiryncie." 

(Ten opis znajduje się z tyłu książki)


 Bitwa w Labiryncie.jpg
 V,,Ostatnii Olimpijczyk"

Ostatni tom z serii "Percy Jackson i bogowie Olimpijscy."
"Przez cały rok herosi przygotowywali się do walki z tytanami, wiedząc, że mają małe szanse na zwycięstwo. Armia Kronosa jest coraz potężniejsza, a z każdym dołączającym do niej bogiem lub herosem moc złowrogiego tytana wzrasta. Podczas gdy Olimpijczycy usiłują powstrzymać siejącego zniszczenie Tyfona,
Kronos szykuje się do ataku na Nowy Jork, gdzie Olimp pozostaje praktycznie bez ochrony. Percy Jackson i armia herosów muszą powstrzymać Pana Czasu. Czy wreszcie wyjaśni się tajemnica przepowiedni związanej z szesnastymi urodzinami Percy’ego? Kiedy na ulicach Manhattanu toczy się bitwa w obronie cywilizacji Zachodu, chłopak zaczyna mieć przerażające podejrzenie, że walczy… z własnym przeznaczeniem."
( Ten opis  znajduje się z tyłu książki )

Percy-Jackson-i-bogowie-olimpijscy-tom-5-Ostatni-Olimpijczyk Rick-Riordan,images big,13,978-83-62170-04-3.jpgOSTATNI oLIMPIJCZY.jpg
Mogę tylko tyle powiedzieć ,że się nie spodziewałam takiego zakończenia.
                                                     Olimpijscy Herosi!!!


 1 tom z serii "Olimpijscy Herosi".
Zagubiony heros.jpg
"JASON MA PROBLEM. Kiedy budzi się w autobusie pełnym nastolatków jadących na szkolną wycieczkę, nie pamięta niczego. Wszystko wskazuje na to, że ma dziewczynę, Piper, i najlepszego przyjaciela, Leona. Są uczniami Szkoły Dziczy, szkoły z internatem dla „złych dzieciaków”. Co Jason zrobił, że skończył w takiej szkole? I gdzie właściwie jest? Jason nie wie nawet, kim jest. Wie tylko, że to wszystko wygląda bardzo źle.
PIPER MA SWOJĄ TAJEMNICĘ. Jej ojciec, słynny aktor filmowy, przed trzema dniami gdzieś zaginął, a ona miała sen, w którym tata ma jakieś poważne kłopoty. Piper nie potrafi odkryć znaczenia tego snu, nie rozumie też, dlaczego jej chłopak, Jason, nagle jej nie poznaje. Podczas szkolnej wycieczki wybucha dziwna burza, podczas której atakują ich straszne potwory. Piper, Jason i Leo zostają przeniesieni do miejsca zwanego Obozem Herosów. Piper czuje, że musi za wszelką cenę znaleźć odpowiedź na dręczące ją pytania.
LEO MA NIEZWYKŁE ZDOLNOŚCI TECHNICZNE. Kiedy w Obozie Herosów przydzielają mu domek pełen narzędzi i części maszyn, czuje się jak w domu. Ale dzieją się tam również dziwne rzeczy. Wszyscy mówią o ciążącej na domku klątwie i o jakimś chłopaku, który zaginął. Mało tego, jego współtowarzysze twierdzą, że wszyscy – łącznie z nim – są dziećmi jakichś bogów. Czy ma to coś wspólnego z utratą pamięci przez Jasona albo z tym, że Leo wciąż widzi jakieś duchy?

Powitajcie nowych bohaterów i starych znajomych z Obozu Herosów w pierwszym tomie nowej serii „Olimpijscy Herosi”. Jej autor, twórca wielu bestsellerów Rick Riordan, naładował tę książkę niespodziewanymi zwrotami akcji, zagadkami i humorem, tworząc wielką opowieść o niesamowitych przygodach. Kiedy ją przeczytacie, będziecie niecierpliwie wyczekiwać następnego tomu."
(Opis znajduje się z tyłu książki !!!)

2 cześć z serii ,,Olimpijscy herosi".

"PERCY MA ZAMĘT W GŁOWIE. Budzi się z długiego snu i nie pamięta zbyt wiele poza własnym imieniem. Nie odzyskuje pamięci nawet wówczas, gdy wilczyca Lupa mówi mu, że jest półbogiem, i uczy go władania magicznym mieczem. Odbywa wędrówkę, podczas której musi pokonać wiele potworów, i w końcu trafia do obozu herosów… ale i tutaj niczego sobie nie przypomina. Pamięta tylko jeszcze jedno imię: Annabeth.
Syn neptuna.jpgHAZEL POWRÓCIŁA Z TAMTEGO ŚWIATA. W poprzednim życiu starała się być posłuszną córką, choć jej matka wykorzystywała szczególny „dar” córki, by zaspokoić swoją chciwość. Kiedy więc tajemniczy Głos opętał matkę i jej ustami nakazał użyć owego „daru”, by obudzić wielkie zło, Hazel zbyt późno zdobyła się na odwagę, by mu się sprzeciwić. Na skutek jej błędu zagrożone są losy całego świata. Teraz Hazel marzy tylko o tym, by uciec od tego wszystkiego na zaczarowanym koniu, który pojawia się w jej snach.
FRANK JEST NIEZDARĄ. Choć jego babcia twierdzi, że ich przodkowie byli potężnymi bohaterami, a on sam może się stać, kim tylko zechce, Frankowi nie jest łatwo w to uwierzyć. Nie wie nawet, kim jest jego ojciec. Ma nadzieję, że okaże się nim Apollo, bo strzelanie z łuku to jedyne, w czym chłopak jest dobry – choć nie aż tak dobry, by odnosić sukcesy w obozowych manewrach. Wstydzi się swojej niezdarności, zwłaszcza w towarzystwie Hazel, najbliższej przyjaciółki. To właśnie jej postanawia powierzyć swój największy sekret.
Niesamowite przygody młodych bohaterów zaczynają się w „innym obozie” półbogów, a potem przenoszą ich daleko, do krainy, nad którą bogowie nie mają już władzy. Pojawiają się nowi herosi, odżywają straszliwe potwory i rodzą się nowe przerażające istoty, a wszystko to ma związek ze spełnianiem się Przepowiedni o Siedmiorgu."
(Opis znajduję się z tyłu książki )


3 tom z serii "Olimpijscy Herosi."
Fdg.jpg"Annabeth jest przerażona. Właśnie gdy ma znowu spotkać się z Percym po sześciu miesiącach rozłąki, na którą skazała ich Hera, Obóz Jupiter szykuje się do wojny. Kiedy dziewczyna i jej przyjaciele Jason, Piper i Leo przylatują tam na pokładzie Argo II, rzymscy półbogowie sądzą, że to inwazja: grecki okręt wojenny – fantastyczne dzieło Leona, z miotającym ogień spiżowym smokiem na dziobie – odbierają jako zagrożenie. Annabeth ma nadzieję, że kiedy Rzymianie zobaczą na pokładzie Jasona, swojego pretora, przekonają się, że goście z Obozu Hercosów przybywają z pokojową misją. Ale to niejedyny powód jej lęku. Annabeth ma w kieszeni dar od matki, który otrzymała z żądaniem: „Idź za Znakiem Ateny. Pomścij mnie”. Dziewczyna i tak już dźwiga ciężar przepowiedni, według której siedmioro półbogów ma wyruszyć na poszukiwanie Wrót Śmierci, aby je zamknąć i udaremnić powrót potworów na świat. Czego jeszcze chce od niej Atena? Lecz Annabeth najbardziej boi się tego, że Percy mógł się zmienić. Może przyjął już rzymskie poglądy i obyczaje? Może nie są mu już potrzebni dawni greccy przyjaciele, a w razie konfliktu stanie po stronie Rzymian? Jako córka bogini wojny i mądrości Annabeth jest urodzonym przywódcą, ale nie chce już nigdy rozstawać się z ukochanym Percym,synem boga mórz.Pełna niesamowitych przygód wyprawa z Ameryki do Rzymu została ukazana z punktu widzenia czworga jej uczestników. W Rzymie czekają na młodych herosów zaskakujące odkrycia, niespodziewane wybory i straszliwe zagrożenia. Od powodzenia ich misji zależą losy całego świata. Wejdź z nimi na pokład Argo II, jeśli masz odwagę…"
                                (Ten opis znajduje się z tyłu książki)

  W Stanach Zjednoczonych książka weszła do sklepów 8 pażdziernika 2013r. W Polsce została wydana 23 października. Mimo wcześniej zapowiadanej premiery na 30 października, Galeria Książki postanowiła przyspieszyć premierę ze względu na wielkie zainteresowanie.
Dom hadesa okladka.jpg
 "HAZEL STOI NA ROZDROŻU. Ona i cała załoga Argo II mogą powrócić do domu z posągiem Ateny Partenos i zapobiec wojnie między Obozem Herosów i Obozem Jupiter. Mogą też kontynuować wyprawę do Domu Hadesa, gdzie mają nadzieję otworzyć Wrota Śmierci, uwolnić Percy’ego i Annabeth z Tartaru i udaremnić potworom odradzanie się w świecie śmiertelników. Bez względu, jaką decyzję podejmą, muszą się spieszyć, bo czas ucieka. Gaja, krwiożercza Matka Ziemia, wyznaczyła 1 sierpnia na swój powrót do władzy. ANNABETH I PERCY SĄ W ROZPACZLIWYM POŁOŻENIU. Jak przejdą przez cały Tartar? Głodni, spragnieni i obolali, wloką się w mroku przez trujące pustkowia, gdzie napotykają wciąż nowe potworności. Nie wiedzą, jak odnaleźć Wrota Śmierci, wiedzą tylko, że po stronie Tartaru strzeże ich legion najpotężniejszych potworów Gai. Sami, we dwoje, nie zdołają ich pokonać.  Mimo tych strasznych, mrożących krew w żyłach okoliczności Hazel, Annabeth, Percy i reszta półbogów z Przepowiedni Siedmiorga są przekonani, że mają tylko jedno wyjście: porwać się na to, co wydaje się niemożliwe. Nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich, których kochają. Nawet jeśli miłość okaże się najbardziej ryzykownym z wyborów. Przyłącz się do półbogów stojących przed największym wyzwaniem w swoim życiu."


(Ten opis znajduje się z tyłu książki)

Książka zawiera również opowiadanie "Syn Sobka" czyli złączenie serii „Percy Jackson i bogowie olimpijscy“ i "Kroniki rodu Kane".
(Opis ten znajduje się z tyłu książki )
 


W nowym wydaniu ,, Znaku Ateny " znajduje się  również opowiadanie ,, The Staff of Serapis",którymi bohaterkami jest Annabeth i Sadie. Niestety nie spotkała się jeszcze z Polskim wydaniem tego opowiadania ,ale pogrzebała trochę w sieci i znalazłam tą historie po angielsku
http://rickriordan.com/Files/Documents/StaffofSerapis_excerpt_trade_pbk.pdf 



V ,,Krew olimpu "
O tej książce już pisałam w jednym z postów na tym blogu . 
 
 
 
 

Fanowska okładka!

 Oryginalna okładka !
 



Czytałam jeszcze na Twitterze ,że Nico ma mieć swój rozdział .



Na koniec nasze kochane Percabeth !!!!!!!


















Mam nadzieję ,że post z okazji dwu miesięcznicy wam się podoba . Chciałabym zaznaczyć ,że ten post nie jest recenzją tylko moją opinią i kilkami  opisami, cytatami z książki . Również ten post nie jest reklamą !!!  W tym tygodniu jeszcze ukarze się kolejny rozdział .  
                                                                                                             Radosna 
P.S. Dziękuje za liczne odwiedziny !!!!!!!! 


Obserwatorzy

Andro wyspa twórczości